Żuan Don, okładka
Literatura faktu Recenzje

Żuan Don, Maria Wilczek-Krupa

Biografia Jeremiego Przybory

Na samym początku zwróciłam uwagę, podczas zapoznawania się z główną treścią biograficznej książki, na zamieszczone przejrzyście i czytelnie drzewo genealogiczne rodziny Jeremiego Przybory. Można spoglądać na nie, o ile ma się chęci, gdy chcemy powrócić do tego, kto i jaką pełnił funkcję w rodzinie. Ciekawiło mnie bardzo jak Pani Maria Wilczek-Krupa przedstawi Jeremiego Przyborę. Polubiłam go dzięki autorskim niezapomnianym kabaretowym występom. Nie zawsze zdarza się, aby biografia była opracowana w każdym detalu. Autorka książki Żuan Don nie zapomniała o najdrobniejszym szczególe z życia opisywanej osoby.

Żuan Don – niezwykła książka Marii Wilczek-Krupy

Twórczości Pani Marii Wilczek-Krupy nie miałam okazji wcześniej poznać. Odnosi się takie wrażenie, jakby naprawdę towarzyszyła głównemu bohaterowi Żuana Don w przejściu niełatwej artystycznej drogi. Drogi przynoszącej miłe chwile i porażki, których nie da się ominąć. Sukces nie zawsze da się wpisać w zawód artysty scenicznego. Musi on pracować ciężko, nawet kosztem utraty spędzonego czasu w gronie rodzinnym, aby móc jej zapewnić szczęśliwy byt. Nie każdy autor umie przedstawić świat, w jakim tworzył artysta. Aby opisać to, musi również wraz z nim poczuć wspólnie ten skomplikowany świat. Bywa on sprawdzianem możliwości talentu, za którym należy podążać ciągle go udoskonalając. Nie można zapomnieć o przerwie na oderwanie się od codzienności, aby nie żyć ciągłą pracą. Trzeba znaleźć dla siebie troszkę czasu, nie myśląc o niej.

Podsumowanie

Podoba mi się to, że autorka w doskonały sposób korzysta z materiałów źródłowych. Dzięki nim nie zapomina się o tym, jaki był właśnie Jeremi Przybora. Ponadto wiemy z kim współpracował, co po nim jeszcze pozostało, kto zachował i co zapamiętał z relacji, jakimi darzył podczas pracy artystycznej. Książki Żuan Don nie czyta się szybko. Składa się z 3 aktów. Elementem dodatkowym, zamieszczonym w tej publikacji, są trafnie dobrane do całości zdjęcia. Podsumowując, to była cudowna podróż w głąb duszy i ciała. Można powracać do niej w chwilach nostalgii. Warto uzupełnić swoją wiedzę o historię pełną zobrazowanej w prosty językowo biograficzny przekaz, jakim podzieliła się autorka. Polecam przeczytać tę biografię.

Martyna Wierzchucka,

majuskuła