Śladami zatartych wspomnień
Czytając o losach Ruperta, głównego bohatera książki Katarzyny Wolwowicz Śladami zatartych wspomnień, można zastanawiać się, ile może znieść jeden człowiek. Z pozoru Rupert jest szczęściarzem. Jest bogaty, mieszka w uroczej okolicy w pięknym domu. Z okien ogląda las, który kocha. Prowadzi własną firmę przynoszącą dochody, ma dorosłą córkę, Roksanę. W jego życiu wydarzyła się jednak tragedia, zamordowano mu żonę, Kalinę. (Więcej o tym można przeczytać w pierwszej części serii z Rupertem Ogrodnikiem). Mężczyzna zaczyna właśnie wychodzić na prostą, korzysta z terapii psychologicznej, odbudowuje relacje z przyjaciółmi i nagle odnajduje tajemniczy list, który burzy jego spokój.
Zarys fabuły
List znaleziony pod podłogą w domu zmarłego dziadka Antoniego napisał tajemniczy Bogusław. Człowiek ten sugeruje, że rodzice Ruperta zostali zamordowani. Rupert Ogrodnik jest po czterdziestce, ledwie pamięta swoich rodziców, którzy zginęli w wypadku samochodowym, gdy on miał cztery lata. Wychowywał go dziadek Antoni. Teraz ktoś sugeruje, że za śmiercią rodziców stoi jakaś niewyjaśniona tajemnica. Czy Rupertowi uda się ją rozwiązać? Ile zatartych w pamięci dziecka wspomnień uda się wydobyć na powierzchnię.
Drugi ciekawy wątek książki Śladami zatartych wspomnień dotyczy Roksany. Córka Ruperta jest osobą trudną. Ma problemy z odczuwaniem emocji, jest osobą pozbawioną empatii. Ile złego może wyrządzić taki człowiek? Postać Roksany przeraża. To czarny charakter, który odegra w tej powieści znaczącą rolę. Thriller psychologiczny, którym jest ta książka, trzyma w napięciu, a zakończenie zaskakuje kilkukrotnie. Trzeba się tu będzie zmierzyć ze zdradą i utratą przyjaciela, z wybaczeniem i „wyrównywaniem rachunków”. Czy Rupert ma siły na kolejne traumy w swoim życiu? Czy powinien zagłębiać się w przeszłość swoich rodziców, czy raczej żyć teraźniejszością? Przecież dopiero co z trudem odzyskał spokój po śmierci żony.
Wielką zaletą powieści są dla mnie opisy Gór Izerskich i Karkonoszy. Akcja toczy się w Szklarskiej Porębie. Wraz z bohaterami będziemy podziwiać piękno lasu, wsłuchiwać się w ciszę Polany Jakuszyckiej. Bohaterowie odbędą wycieczkę rowerową do schroniska Orle i na Wysoki Kamień. Za zaletę można też uznać zróżnicowaną narrację, dzięki której możemy zajrzeć w przeszłość i spotkać w niej młodych rodziców Ruperta.
Podsumowanie recenzji
Śladami zatartych wspomnień Katarzyny Wolwowicz to książka warta przeczytania. Akcja rozwija się ciekawie i angażuje emocje czytelnika. Wszystkie wątki splatają się na końcu i znajdują swoje racjonalne wyjaśnienie. Po drodze możemy trochę porozmyślać nad psychopatyczną osobowością Roksany, czy nad dawaniem drugiej szansy komuś, kto zawiódł. No i nad tym, czy warto poznać wszystkie tajemnice z przeszłości. Ta książka to druga część z bohaterem Rupertem Ogrodnikiem. Można ją czytać bez znajomości pierwszej, choć oczywiście lepiej po kolei. Ja już z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo Rupert Ogrodnik to zdecydowanie ciekawy bohater, który daje się lubić.
Anna Sołtys


