Kobieta, która widziała zombie, okładka
Polecamy Recenzje

Kiedy zmysły stają się Twoim wrogiem

Mimo tego, że książka Kobieta, która widziała zombie. Kiedy zmysły stają się Twoim wrogiem, której autor jest profesorem neurologii i medycyny snu, wydawać by się mogła niemal naukową, to jednak jej lektura nie stwarza wielu problemów. Nawet wtedy, gdy Guy Leschziner stosuje terminologię naukową i medyczną. Na końcu publikacji jest słowniczek trudniejszych pojęć i terminów medycznych. Pozwala to na łatwiejsze przyswojenie sobie treści. Autor w przystępny sposób opisuje nam historię kilkorga pacjentów.

Oszukańcze zmysły

Są tacy pacjenci, którzy mocno się wyróżniają na tle niemającego końca pochodu osób – i ich dolegliwości – które przekraczają próg mojego szpitala.

Opisane historie to dość trudne przypadki, często bardzo smutne, a nawet wręcz przerażające. Sama zetknęłam się z niektórymi dolegliwościami, chociaż nie w aż takiej skali. Wydaje nam się często, że wszystkie zmysły, które mamy, są nam dane już na zawsze. Lecz gdy tylko coś nam się przydarzy, dopiero wtedy zaczynamy doceniać swoje zdrowie. Jakikolwiek defekt (nawet drobny) któregoś z posiadanych zmysłów potrafi zaburzyć nasze prawidłowe funkcjonowanie. Który zmysł jest najważniejszy? To bardzo trudne pytanie, sama nie wiem co bym wybrała. Pierwszą myślą jest dla mnie oczywiście wzrok, bo nie wyobrażam sobie życia bez widzenia, ale z drugiej strony, słuch jest równie ważny. Zresztą węch i smak także, każdy ze zmysłów jest nam potrzebny. Dlatego najlepiej jest wtedy, gdy nic nie tracimy…

Rzeczy, których nie da się wytłumaczyć

Już sam tytuł wskazuje, że co najmniej jedna z tych historii będzie dotyczyła wzroku. Iluzje optyczne, chociaż może wydają się niegroźne, są zaburzeniem mózgu. To już jakaś wskazówka, że coś niedobrego w nim się dzieje. Mózg, który niejako oszukuje człowieka, jest dość powszechnie spotykaną dolegliwością, na przykład aura migrenowa… Znam to z autopsji, bo obrazki w formie herbatnika dość często sama widuję. To jest jednak maleńka iluzja, którą mózg daje znak, że zbliża się atak bólu. Ja nauczyłam się już z tym żyć, więc nie sprawia mi to większych kłopotów. Lecz gdy zaczynamy widzieć naprawdę rzeczy, których nie da się wytłumaczyć, to już nie jest tak prosta sprawa jak z migreną.  Co sprawia, że mózg zaczyna generować te wszystkie obrazy? 

Niektóre iluzje demonstrują jednak również coś fundamentalnego na nasz temat. Pozwalają zrozumieć, że mózg nie służy wyłącznie do pochłaniania informacji. To także maszyna przewidująca.

Gdy medycyna jest bezsilna

Podróż w głąb ludzkiego umysłu to bardzo tajemnicza i intrygująca wyprawa. Tak naprawdę to nie zastanawiamy się nad tym jak to wszystko w nas działa. Te wszystkie codzienne rytuały wydają się nam czymś zupełnie normalnym, powszechnym. Gdy nagle nie poczujemy zapachów, nie zobaczymy kolorów i nie usłyszymy żadnych dźwięków, wtedy dopiero zaczniemy się zastanawiać i zadawać sobie pytanie: co się stało? Dlaczego ja? Czemu właśnie mnie przytrafiła się taka przypadłość? W książce Kobieta, która widziała zombie. Kiedy zmysły stają się Twoim wrogiem autor opisuje nie tylko medyczne aspekty przypadłości pacjentów. Pokazuje również ich stany, emocje, postępy, próbę przezwyciężenia ograniczeń. Pisze o nich jako o ludziach, którzy stracili coś ze swego dotychczasowego życia, które diametralnie im się zmieniło. Wskazuje także na bezsilność medycyny. Nie wszystko da się wyleczyć…

Podsumowanie recenzji książki Kiedy zmysły stają się Twoim wrogiem

Twarze zombie również się pojawiają i znikają.
Bez dwóch zdań ma to związek z emocjami. Kiedy jestem smutna, zła albo zdenerwowana – mówiąc krótko: mam doła – ukazują mi się twarze zombie, diabły, psy i tak dalej. Gdy jestem szczęśliwa i zrelaksowana, widzę tylko fruwające kolory, kule i jednorożce.

Treść książki jest bardzo przystępna, więc bez problemu możemy poznać tajemnice neurologii i działania zmysłów. Lektura książki Kobieta, która widziała zombie. Kiedy zmysły stają się Twoim wrogiem skłania do głębokiej refleksji na sobą, nad swoim zdrowiem, nad tym co sami robimy dla siebie, dla swoich zmysłów, i co możemy stracić… I jak dobrze jest mieć wszystkie zmysły w jako takiej formie. Polecam, bo warto poznać chociaż trochę swój mózg…

Myszka