Włoska balerina, okładka
Literatura piękna Recenzje

Włoska balerina, Kristy Cambron

Wojna nie pyta, kim jesteś. Kiedy puka do drzwi, zabiera wszystko – rodzinę, dom, poczucie bezpieczeństwa, a czasem nawet tożsamość. Wybuch II wojny światowej zmienił życie bohaterów książki Włoska balerina. Nie tylko życie Julii, primabaleriny, oraz Courtney’a, szeregowego. Zmienił życie także małej dziewczynki, Calli, którą mężczyzna uratował z getta.

Prowadzenie akcji książki Włoska balerina

Akcja Włoskiej baleriny rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych. Przeskoki między teraźniejszością i przeszłością są wyraźnie zaznaczone, jednak przyzwyczajenie się do nich może zająć chwilę. Tak na przykład było ze mną. Nie od razu wczułam się w klimat tej powieści, potrzebowałam trochę czasu, żeby przenieść się do innego świata. Zdecydowanie lepiej odnajdowałam się w przeszłości, choć ta nie była pozbawiona bólu. Historia Calli była mi bardzo bliska, miałam w rodzinie podobną. W trakcie lektury wróciły do mnie opowieści na ten temat, które słyszałam. Bardzo przeżywałam to, co działo się z Callą i byłam wdzięczna Courtney’owi za to, że ją uratował.

Kreacja bohaterów

Z całego serca pokochałam bohaterów Włoskiej baleriny, którzy wiedli prym w przeszłości. Ich losy nie były mi obojętne. Początkowo nieco dystansowałam się od Courtney’a, ale im bardziej go poznawałam, tym lepiej go rozumiałam i czekałam na moment, w którym znów będę mogła się z nim spotkać. Julia była dla mnie kolorowym motylem. Patrzyłam na nią z zachwytem nawet wtedy, gdy musiała odnaleźć się w wojennej rzeczywistości. Jeśli zaś chodzi o bohaterów, którzy pojawiają się w teraźniejszości, to nie wzbudzili oni we mnie aż tak wielu emocji. Byli dla mnie bardziej przewidywalni. I żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie, nie uważam, że ten wątek jest źle poprowadzony. Po prostu ja jestem Grinchem, jeśli chodzi o takie rozwiązania. Bardzo ujęło mnie to, w jaki sposób bohaterowie z przeszłości próbowali ratować życie ludzi skazanych na śmierć. Chodzi mi tutaj o wątek związany ze szpitalem. Nie będę jednak tutaj za dużo zdradzać.

Recenzja książki

Poruszana we Włoskiej balerinie tematyka jest bardzo trudna. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego, co czuli ludzie, którzy podczas wojny stracili niemal wszystko. Którzy cudem uszli z życiem i musieli uciekać przed spotkaniem ze śmiercią. Niektóre opisy sprawiały, że musiałam wyjść poza swoją strefę komfortu czytelniczego. Nigdy nie będę umiała spokojnie czytać o okrucieństwach wojny. Jest to wymagająca książka. Robiłam sobie w trakcie czytania przerwy, żeby na spokojnie przemyśleć to, co przeczytałam. I nie jest to zarzut z mojej strony. Chcę tylko, żebyście mieli świadomość tego, co tu znajdziecie. Przeskoki czasowe wymagają od czytelnika skupienia, nie jest to książka, którą można czytać do poduszki. Są tu także trudne pod względem emocjonalnym sceny. Sama kilka razy miałam w trakcie lektury łzy w oczach. To tylko pokazuje, jak realistyczny świat wykreowała we Włoskiej balerinie autorka.

Podsumowanie

Jeśli czujecie się na siłach, by przenieść się do czasów II wojny światowej i poznać niezwykłych ludzi, jakimi byli Julia, Courtney i Calla, to polecam Włoską balerinę. Po jej lekturze na chwilę się zatrzymałam w codziennej gonitwie, by przypomnieć sobie, co jest ważne.

Maria Derejczyk-Zwierzyńska

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl

Polecamy inne książki Kristy Cambron:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *