Wymieranie Ireny Rey
Wymieranie Ireny Rey to dość dziwna i niesamowicie pokręcona i nieprzewidywalna książka. Wymyka się tak naprawdę z wszelkiej klasyfikacji gatunków literackich. To debiut pisarski Jennifer Croft, która z zawodu jest tłumaczką między innymi książek naszej noblistki, Olgi Tokarczuk. Dla nas jeszcze jedna rzecz łączy tę książkę z Polską. Fabuła umiejscowiona jest w Białowieży, bo tam mieszka znana autorka – Irena Rey. Właśnie ta dzika jeszcze miejscami Puszcza Białowieska, mniej lub bardziej znane nam grzyby oraz tematy dotyczące wycinki drzew z powodu kornika, czy tez protesty ekologów dodają uroku tej powieści.
Wielbiliśmy Naszą Autorkę, a kiedy wysłała nam maila z informacją, że jej dzieło jest gotowe, odwołaliśmy nasze plany, spakowaliśmy walizki i polecieliśmy z naszych miast do Warszawy, gdzie brudni, przemoczeni i wniebowzięci pojechaliśmy pociągiem do Hajnówki, a potem wsiedliśmy do autobusu kursującego do Białowieży.
Zarys powieści
Ósemka tłumaczy z różnych krajów przyjeżdża na zaproszenie słynnej pisarki Ireny Rey. Wspólnie pod okiem autorki mają tłumaczyć jej nową powieść. Stało się to już kilkuletnią tradycją, że właśnie w taki sposób na kilka języków jednocześnie tłumaczone są książki Ireny. Więź między pisarką a tłumaczami jej powieści zacieśnia się z każdym takim spotkaniem. Irena od niepamiętnych czasów mieszkała w tym lesie, kilka kilometrów od białoruskiej granicy. Kochała ten las równie mocno, jak my kochaliśmy jej książki. Tłumaczenie, którym zajmowali się codziennie z wyjątkiem niedziel, odbywało się przy dziesięcioosobowym stole na drugim piętrze. Tym razem jednak po kilku dniach pracy literackiej nagle Irena Rey znika bez śladu. Tłumacze początkowo nie podejrzewają w tym niczego niepokojącego. Przecież z pewnością wróci, nie zostawiłaby tak ich samych w trakcie tłumaczenia.
Grupa tłumaczy zaczyna poszukiwania i przeszukując jej dom oraz okolicę odkrywa kolejne tajemnice pisarki, nie przerywając jednak pracy nad wspólnym dziełem.
Istniało wiele sposobów na poszukiwanie Ireny, a nazajutrz uznaliśmy wstępnie, że teraz najważniejsze jest, abyśmy wypróbowali je wszystkie, z wyjątkiem, czego nie trzeba dodawać, wzywania policji.
W trakcie poszukiwań sami lepiej poznają siebie, pochodzą z różnych kultur, a wcześniej nie mieli zbyt wiele czasu, żeby rozmawiać o czymś innym niż ich ulubiona autorka i jej powieści. Im dłużej nie mogą trafić na ślad Ireny, tym bardziej staja się zdenerwowani a nawet próbują rywalizować ze sobą. Co stało się z Ireną Rey? Czy uda się ją odnaleźć? Czy nowa powieść zostanie przetłumaczona do końca?
Podsumowanie recenzji
Książka Wymieranie Ireny Rey to inteligentna, przewrotna, momentami zabawna, a momentami niepokojąca lektura. Jednocześnie zmusza do refleksji. Zostaje w głowie na długo po lekturze i sprawia, że inaczej patrzy się na książki, które stoją na naszych półkach. To satyra na proces twórczy, ubarwiona klimatem dzikiej puszczy, grzybów i wierzeń rodem z Podlasia.
Myszka


