Pod gwiazdami Paryża
Często się zdarza, że po śmierci bliskich wychodzą na jaw różne tajemnice.
Marzenia są tym elementem naszego życia, które dodają nam skrzydeł i sprawiają, że widzimy sens tego, co robimy. To one nadają naszemu życiu koloru i siły do działania. Jednak nie zawsze się spełniają i wtedy czujemy zawód, a nawet są osoby, takie jak bohaterka książki Pod gwiazdami Paryża, które popadają w rozpacz i depresję, jakby odcięto im tlen. Tymczasem może się okazać, że los wie, co robi, bo gdy jedne drzwi się zamykają, otwierają się nowe, pokazując, że goniąc za marzeniami możemy stracić coś bardzo ważnego.
Zarys fabuły
Właśnie z taką sytuacją mierzy się Sophia, reporterka telewizyjna w szwedzkiej telewizji. Poświęciła wszystko dla kariery. Gdy pojawia się szansa objęcia prestiżowego stanowiska korespondentki w Kairze, jest przekonana, że to jej moment i na pewno dostanie awans. Zdeterminowana, by zostawić za sobą chłodny Sztokholm i świeżo zakończone małżeństwo, wynajmuje mieszkanie. Nie czeka nawet na potwierdzenie zatrudnienia. W momencie, gdy ma właśnie wejść na antenę w relacji na żywo, dostaje wiadomość, że wymarzona posada przypada koledze z pracy. Dochodzi do tego, iż na oczach milionów widzów, dopada ją załamanie nerwowe. Wkrótce potem Sophia otrzymuje kolejną bolesną wiadomość: jej ukochana babcia umiera, pozostawiając po sobie podupadły bar w sercu Paryża. Sophia, niechętna i zrezygnowana, wyrusza do Francji, by jak najszybciej sprzedać lokal. Jej podróż do Paryża, początkowo traktowana jako przykry obowiązek, staje się początkiem czegoś znacznie większego – wewnętrznej przemiany.
Książka wzbudzająca emocje
Na miejscu jednak nic nie idzie zgodnie z planem. Bar skrywa tajemnice. Jego obecny opiekun, ekscentryczny Louis, wydaje się wiedzieć więcej, niż mówi. Do tego dochodzi Tristan – chłodny, zasadniczy prawnik. Ma pomóc w sprzedaży, ale jego szorstkość kryje coś więcej. Spotkania z tymi ludźmi oraz zaskakujące wydarzenia zmuszają Sophię do przewartościowania swoich życiowych wyborów. Pod gwiazdami Paryża to nie tylko historia o zawodowych rozczarowaniach i niespełnionych marzeniach. To przede wszystkim opowieść o tym, jak małe, codzienne wydarzenia potrafią zmienić nasze spojrzenie na świat. Nie spodziewałam się, że ta książka tak zagra na moich czytelniczych zmysłach.
Język powieści
Na początku język wydawał mi się nieco zbyt zagmatwany. Zrozumiałam jednak, że to celowy zabieg. W ten sposób od razu wchodzimy w sytuację bohaterki. Poznajemy jej otoczenie, byłego męża, pracowników oraz ambicje zawodowe. Początkowa powolność ustępuje miejsca coraz większemu zaangażowaniu. Z każdą stroną czułam, że chcę więcej, że nie mogę się odłożyć książki na dłużej. Powieść nie od razu zabiera nas do Francji. Pierwsze rozdziały toczą się w Sztokholmie. Akcja rozkręca się, gdy Sophia wyjeżdża do Paryża. Jej postać najpierw mnie denerwowała, chociaż świetnie poradziła sobie chociażby z natarczywym, byłym mężem. Dopiero paryska część historii była dla mnie bardziej interesująca. Pojawiają się ciekawe postacie, ale też wątek romansu, chociaż ten ostatni nie jest zbyt wyrazisty. Jednak uważam, że to on nadaje tej historii dodatkowego, romantycznego waloru. Wraz z nim autorka buduje delikatnie, ale jednocześnie wyraziście obraz francuskiego świata. Pełnego zapachów, smaków, drobnych gestów i ludzi, którzy wpływają na życie Sophii.
Debiut autorki
Pod gwiazdami Paryża to książka, która jest debiutem autorki i to udanym. W bardzo przyjemnym stylu zabiera nas do francuskiego środowiska. Opisuje je malowniczo i przytulnie tak, że niemal czuć zapach kawy z paryskiego baru. Smak szarlotki i chłoniemy atmosferę francuskich uliczek. Jest to zasługa nie tylko urokliwych zakątków, ale też ludzi, którzy tworzą lokalne społeczeństwo. Tym samym autorka pokazuje, że każde miejsce nie jest tylko beznamiętnym obiektem, ale pełnym życia – pulsującym emocjami, wspomnieniami i znaczeniami. Dostrzegamy, że jest to przestrzeń, w której codzienność splata się z magią drobnych gestów. Każdy zakątek staje się tłem dla osobistych przemian i cichych odkryć.
To nie jest powieść pełna nagłych, dramatycznych zwrotów akcji lecz raczej subtelna, ale bardzo emocjonalną podróż, w której każdy gest, rozmowa czy spotkanie mają znaczenie. Autorka ukazuje w niej dylematy związane z transformacją życia, ale też oddaje paryski klimat będący tłem dla głównego wątku. Dzięki świetnie dobranym słowom możemy bez problemu wniknąć w postacie i emocjonalnie przeżywać dylematy bohaterów. Ich losy wzruszają, skłaniają do refleksji nad tym co ważne, stawiając pytanie, czy zawsze to, o czym marzymy jest tym, czego naprawdę chcemy?
Podsumowanie recenzji
Pani Karolina Schützer debiutuje w bardzo przyjemnym, lekkim stylu pisząc opowieść idealną na jesienne wieczory. Zakończenie sprawiło, że już teraz wiem, że sięgnę po kolejną część, więc mam nadzieję, że ukaże się ona szybko, gdyż w wersji zagranicznej miała swoją premierę 25 października 2023 roku pod tytułem Opady śniegu nad Paryżem.
Mirosława Dudko
ezo-ksiazki.blogspot


