Ziarno granatu okładka
Literatura piękna Recenzje

Ziarno granatu. Mitologia według kobiet

Uwielbiam mitologię grecką. Mitologię Jana Parandowskiego znam niemal na pamięć. Dlatego też bez większego wahania sięgnęłam po książkę Ziarno granatu, w której mity zostały opowiedziane z perspektywy kobiet. Byłam ciekawa tego, jak do sprawy podejdą autorki. Ziarno granatu. Mitologia według kobiet to zbiór kilku mitów opowiedzianych na nowo. Jak to z opowiadaniami pisanymi przez różnych autorów bywa, jedne podobały mi się bardziej, drugie mniej.

Recenzja książki Ziarno granatu

Wydawać by się mogło, że znam mity na tyle dobrze, że właściwie nic nie może mnie już zaskoczyć, jeśli o nie chodzi. Jak się okazuje, książka Ziarno granatu dała mi zupełnie inne spojrzenie na bohaterki, z którymi spotkałam się za dzieciaka w mitach. Co prawda nie podeszła mi wersja Artemidy, ale mam kilka faworytek.

Prym w moim przypadku wiedzie zdecydowanie Elżbieta Cherezińska. Jej wersja mitu o Demeter i Korze otwiera cały zbiór i mocno daje do myślenia w kontekście tego, jak zostały przedstawione bohaterki. Genialnie jest pokazana tutaj relacja matka – córka. Jestem absolutnie zachwycona tym mitem. Na drugim miejscu umieściłabym mit o Ifigenii autorstwa Weroniki Mazurek. Dość długo nie umiałam otrząsnąć się po przeczytaniu go. I żebyśmy się dobrze zrozumieli, chodzi mi o to, jak wielkie emocje wywołała we mnie ta historia. Podium zamyka mit o Jokaście, chociaż na początku miałam problem z wczuciem się w jego klimat. Jest bardzo nowoczesny, przeżyłam lekki szok, przeskakując w takie klimaty, ale uważam, że Joanna Rudniańska całkiem nieźle poradziła sobie z takim połączeniem mitu ze współczesnością. Intrygujące były także mity o Medei Agnieszki Jelonek oraz o Kasandrze autorstwa Aleksandry Zielińskiej.

Nie chcę tutaj wyjść na moherową ciocię, ale książka . Ziarno granatu. Mitologia według kobiet raczej nie jest dla nastoletnich czytelników. Niektóre mity są dość soczyste i mogą sprawić, że czytelnik będzie musiał wyjść poza swoją strefę komfortu. U mnie było tak w przypadku mitu o Pazyfae. Czytałam go na raty. Nie, nie był zły, ale nie czułam się komfortowo w trakcie lektury, więc musiałam robić sobie przerwy.

Obraz kobiety w mitologii według kobiet

Nie sposób nie wspomnieć o ilustracjach, które poprzedzają każdą z historii. Wykonała je Iza Dudzik. One są obłędne i idealnie uzupełniają treść tego zbioru z mitami opowiedzianymi na nowo. Trudno mi wybrać ulubioną.

Ziarno granatu. Mitologia według kobiet było ciekawym doświadczeniem. Inaczej spojrzałam na postacie, które już znałam z mitologii. Mogłam przekonać się, jak widzą je inni po latach. Do niektórych historii będę na pewno wracać, chociażby do wspomnianego mitu o Demeter i Korze. Polecam, jeśli lubicie mitologię i nie macie nic przeciwko opowiadaniu jej na nowo, w zaskakującym czasem wydaniu.

Maria Derejczyk-Zwierzyńska

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl