Ugly, okładka
Literatura faktu Recenzje

Ugly

Ugly. Encyklopedia brzydkiej mody Karoliny Żebrowskiej to ciekawie i z humorem przedstawione największe koszmarne pomysły mody. Autorka zebrała je alfabetycznie (jak przystało na encyklopedię) i, jak sama pisze, według swojej subiektywnej oceny. Przenosimy się w różne epoki i niemal w każdej znajdziemy coś tak absurdalnie paskudnego, że aż dziw, iż to się komukolwiek mogło komuś podobać. Dodatkowym atutem są jeszcze stare ryciny, czarno-białe i kolorowe ilustracje oraz fotografie (na których często sama jest modelką…), które jeszcze bardziej uwidaczniają te wszystkie brzydkie pomysły modowe.Encyklopedia brzydkiej mody

Encyklopedia brzydkiej mody

Nie tylko brzydota nasuwa się podczas lektury tej książki, ale też niefunkcjonalność i po prostu niewygoda. Nie wiadomo też, dlaczego tak wszyscy podążają za modą a nie za skromnym i estetycznym, a przede wszystkim wygodnym strojem. Lecz widocznie taka jest ludzka natura, że chcemy wyglądać tak, jak większość a zwłaszcza jak znani i bogaci ludzie.

W latach 30. XIX wieku modne damy i stateczne matrony nosiły czepce przypominające egzotyczne jaszczurki.

Oprócz koszmarnych sukni, bielizny, czepców, butów, nakryć głowy czy też innych dodatków i samych strojów, koszmarne były również modne fryzury. Loczki, koki i przeróżne formacje na głowach „upiększano” dodatkowo piórami lub nawet całymi ptakami, co według mnie wyglądało koszmarnie. Lecz jak to się często mówi: o gustach się nie dyskutuje…
W naszych czasach również możemy znaleźć i takie fryzury i paskudne stroje, że szczęka opada…
Możemy też zauważyć, że brzydota sama w sobie nie zawsze jest jakąś wpadką. Po prostu ktoś chciał wymyślić coś nowego, innego… A że to okazało się nie do końca ładne i wygodne, to już inna sprawa. Nikt się nad tym nie zastanawiał. 


Już na okładce widzimy potężną, białą kryzę, które z pewnością nie były wygodnym elementem ozdobnym szyi, ale noszone były z gracją i stać na nie było tylko co bardziej zamożnych ludzi. W kryzę stroili się najczęściej Holendrzy, ale również Hiszpanki nosiły je, lecz te były wykonane z koronki. Moim zdaniem na fotografiach jeszcze te upiększenia może wyglądają nieco głupio, ale gdy sobie wyobraziłam, jak ja bym w czymś takim mogła funkcjonować, to nie wiem. Ale już jak cokolwiek zjeść w takiej kryzie? To juz chyba wielka sztuka…

Kryzy najczęściej były białe, ale często bogato dekorowane. Szyte z ciasno zmarszczonego materiału, mogły pochłonąć ponad 9 m tkaniny, więc popularnym sposobem na popis było obszywanie niekończącego się brzegu kryzy kosztowną w tym czasie koronką.

Podsumowanie recenzji

Przeglądając książkę Ugly można zauważyć, że część tych koszmarków sprzed lat staje się ponownie modne. Wiadomo, że upodobania co jakiś czas wracają, ale dlaczego akurat te brzydkie? Chociaż może to być tylko moje subiektywne odczucie, bo chyba niektórym się podoba, skoro zaczynają to nosić… Moda może nas często zaskakiwać, więc moda może być świetnym tematem do dyskusji.

Myszka