Literatura faktu Literatura piękna Recenzje

Wskrzeszeni do życia

Gdy człowiek się nie rozwija, to tak naprawdę uchodzi z niego życie.

Czasem życie wygląda dokładnie tak, jak powinno. Jest dom, rodzina, codzienny rytm i poczucie stabilności. A jednak w środku pojawia się ciche pytanie – czy to wszystko? Czy właśnie tak ma wyglądać moja droga? Chyba każdy w pewnym momencie ma taki czas, gdy rodzi się pragnienie zmiany. Podobna sytuacja zdarzyła się u pani Doroty Zalepy, autorki książki Wskrzeszeni do życia. Zauważyła, że pomimo tego, że razem z rodziną zmieniła miejsce zamieszkania i ma praktycznie wszystko, by czuć się szczęśliwą, to jednak nie potrafi cieszyć się z tego, co osiągnęła. Wciąż czuła, że czegoś w jej życiu brakuje. Nawet pojawiło się przekonanie, że już więcej nic szczególnego się nie wydarzy. Dostrzegła, że przestała się rozwijać wewnętrznie, odizolowała się od ludzi, a codzienna rutyna zaczęła ją przytłaczać. Po prostu zrezygnowała z siebie. Na swoim blogu zachęca kobiety, by czerpały radość z każdej chwili,, a sama nie potrafi cieszyć się życiem.

Opowieść o wewnętrznej przemianie

Przełom nastąpił pewnego dnia, gdy wzięła udział w modlitwie o uzdrowienie przed Najświętszym Sakramentem. I wtedy dowiedziała się, że „czytanie słowa Bożego ma realny wpływ na życie człowieka”. To odkrycie uświadomiło jej, że obcowanie z jego przekazami uzdrawia naszą duszę i uwalnia z wszelkiej niemocy. Postanowiła pójść tą ścieżką i wówczas zaczęły się dziać cudowne przemiany. Dla niej podążanie przez kolejne zakręty życiowe z Bogiem okazało się tym, czego poszukiwała. Sięgając po książkę Wskrzeszeni do życia, spodziewałam się opowieści w stylu historii „życia po życiu” i relacji z pogranicza mistycznych doświadczeń. Tymczasem książka okazała się czymś zupełnie innym. Nie jest ona ani poradnikiem ani publikacją pełną wskazówek jak żyć. To szczera opowieść o wewnętrznej przemianie. Może ona stać się inspiracją dla każdego, kto czuje, że nadszedł moment, by zatrzymać się, posłuchać siebie. Autorka zaprasza refleksji nad własną drogą i przypomina, że czasem największa zmiana zaczyna się od przypadkowego spotkania.

Refleksyjna opowieść

Wskrzeszeni do życia to książka o duchowej drodze, która nie dzieje się gdzieś daleko od nas. Odbywa się w naszym sercu, bo każda zmiana i szczęście zależy od nas. Trzeba tylko dostrzec je w zwykłym życiu, w relacjach, w codziennych wyborach, w chwilach ciszy, kiedy zaczynamy naprawdę słuchać siebie. Autorka prowadzi opowieść poprzez swoją codzienność. Pokazuje, jak stopniowo rodziło się w niej pragnienie głębszego życia, większej uważności i autentycznej relacji z Bogiem. To spokojna, refleksyjna opowieść o poszukiwaniu drogi i o odwadze, by za nią pójść.

Droga ku życiu w obfitości

Podążamy przez kolejne rozdziały wypełnione życiowymi zagadnieniami uczestnicząc w różnych sytuacjach, które były udziałem pani Doroty Zalepy. Tak jak zaznacza na swojej stronie: książka jest zapisem jej drogi ku życiu w obfitości. Takiej, którą Bóg obiecuje człowiekowi w swoim słowie. W pewnym momencie zrozumiała, że pragnie żyć inaczej: prawdziwie, bez masek, bez potrzeby udawania i tworzenia idealnego obrazu siebie w świecie Internetu. Zapragnęła odkryć, kim naprawdę jest, bez cudzych opinii i wyobrażeń, tylko poprzez patrzenie na siebie oczami miłości.

Warto też zaznaczyć, że książka jest pięknie wydana, wypełniona kolorowymi zdjęciami, które pokazują codzienne momenty z życia autorki. To dodaje lekturze niezwykłej autentyczności i ciepła. Pozwala zobaczyć nie tylko słowa, ale też świat, w którym pani Dorota odkrywa siebie, swoje pasje i radości dnia codziennego. Zdjęcia tworzą intymną atmosferę, jakby autorka zapraszała nas do swojego życia na filiżankę herbaty lub kawy i pokazywała, że przemiana dzieje się tu i teraz, w zwykłych, codziennych chwilach.

Podsumowanie

Największą siłą tej książki jest jej uniwersalność, odkrywając przed nami fakt, że przebudzenie i rozwój mogą przybierać wiele form. Dla jednych będzie to duchowa droga, medytacja, buddyzm, modlitwa, psychoterapia, coaching, rozwój emocjonalny, praca z ciałem, joga czy taniec. Są też osoby, które odnajdują sens w sztuce, pisaniu, podróżach, odkrywaniu pasji, a są też taki osoby, jak pani Dorota Zalepa, dla których ważna jest żywa, głęboka i prawdziwa relacja z Bogiem. Każda z tych dróg jest wartościowa, bo chodzi o słuchanie siebie i odkrywanie własnego potencjału. Bez względu na to, jaką drogą podążamy, niemal każdy z nas pragnie tego samego. Wskazówki, nadziei i odwagi, by zrobić krok w stronę życia bardziej prawdziwego, spełnionego i szczęśliwego.

Mirosława Dudko

ezo-ksiazki.blogspot