Mrok, okładka
Literatura piękna Recenzje

Mrok jest po naszej stronie

Katarzyna Zyskowska to autorka powieści obyczajowych i historycznych, a przynajmniej tak głoszą dostępne w sieci notki biograficzne. Ja z całą mocną podkreślam, że jej powieści to coś więcej. Więcej niż obyczajówka, więcej nawet niż powieść historyczna. To fenomenalne połączenie gatunków, w tym także thrillera psychologicznego i płomiennego romansu przedstawionego na tle dziejowej zawieruchy. Powieść Mrok jest po naszej stronie jest doskonałym tego przykładem.

Zarys fabuły

Ona – młoda dziewczyna i aspirująca pisarka – pewnej październikowej nocy 1938 roku znalazła się w nieodpowiednim czasie i miejscu. A może właśnie wprost przeciwnie? Może i czas, i miejsce, a nawet okoliczności były właściwe, starannie wyreżyserowane przez los? Okrutny jego dowcip? Bo to właśnie tam, na warszawskiej ulicy Dowcip, ratując od pewnej śmierci młodego żydowskiego prawnika, sprowadza na siebie katastrofę. Przesuniętą w czasie, poprzedzoną wielką namiętnością i płonącą gorącym uczuciem, ale nieuchronną. Oboje pełni szczytnych ideałów, pragnący wolności i sprawiedliwości, ale każde z nich rozumiejące te kwestie inaczej. Podzieliły ich historia, wojna i polityka, zmieniając ideały w ideologię, a miłość w nienawiść. Po latach on i ona spotykają się znowu, tyle że ona jest więźniarką polityczną w katowni na Rakowieckiej, a on jej katem.

Powieść o miłości

Powieść Mrok jest po naszej stronie to dla mnie bezsprzecznie odkrycie literackie. To głęboko poruszająca powieść o miłości tak trudnej, jak czasy, w których się narodziła. Zyskowska stworzyła opowieść opartą o historyczne tło i realia polityczno-społeczne. Łącząc prawdę historyczną z fikcją literacką i inspirując się prawdziwymi postaciami i wydarzeniami, wykreowała powieść, którą się pochłania, która zapiera dech. Każe stopić się z narracją i emocjami bohaterów, współodczuwać i na równi z nimi przeżywać wydarzenia. Autorka niczym wytrawna wirtuozka gra na strunach miłości, namiętności, zdrady, lojalności i nienawiści. To najprawdziwsza symfonia autentycznych uczuć i emocji, które płoną marzeniami i wielkimi ideałami, a potem gasną w mroku historii i odmętach ludzkiego okrucieństwa. To powieść, w której umiera człowieczeństwo i odradza się nadzieja. Która zmienia kochanków w zaprzysięgłych wrogów, a miłość przegrywa z nienawiścią.

Bohaterowie

Powieść Mrok jest po naszej stronie napisano stylizowanym epokowo językiem, co dodatkowo podkręca jej realizm. Cała historia utkana jest ze wspomnień Hanki i Ariego – głównych bohaterów powieści – jednak w niektórych miejscach do fabuły wkracza tajemnicza Lilith – ni to ptak, ni demon, ni kobieta. Wizja, ułuda, fantasmagoria, która jest niejako wpisana w życiorysy dwójki bohaterów, nierozerwalnie z nimi związana, czuwająca i obserwująca wydarzenia z dystansu. Lilith komentuje ich poczynania i wybory. Szydzi, gani, a czasem przyklaskuje. W jakimś stopniu kieruje ich losami, karmi się ich historią. Ta postać (a właściwie tylko wytwór wyobraźni, byt niematerialny), choć całkowicie fantastyczna i może nawet nieprzystająca do tak realistycznej powieści, nadaje jej posępnej głębi, demonicznego wydźwięku i mrocznej atmosfery, jakże bardzo pasującej do dramatyzmu tej powieści i ciężkich, złowrogich czasów przed- i powojennych.

Trudna problematyka

Katarzyna Zyskowska nie boi się wypłynąć na szerokie wody trudnej, polskiej historii. Nie obawia się zanurzyć w ludzkich losach i emocjach, i pokazać je nie tylko z tej pięknej strony. Miłość przedstawia nie jako nieustanne pasmo szczęścia, ale jako źródło bólu i udręki. Tu nic nie jest proste. Z burzliwą rzeczywistością i miłością splatają się moralne dylematy, trudne wybory i walka. Walka o siebie, spokój bliskich, ocalenie i przetrwanie. To pokaz ludzkiego heroizmu i zachowania godności w obliczu dziejowej zawieruchy i życiowych katastrof. To budowanie własnego istnienia na przekór losowi oraz politycznym i ideologicznym podziałom, na pogorzelisku historii, na gruzach własnych marzeń, które runęły razem z ogarniętą wojną Warszawą.

Plastyczny język powieści

Narracja Zyskowskiej to coś pięknego. Wyszukany, pełen wrażliwości styl, elegancja językowa, plastyczność. Emocje brzmią cicho i jakby zza kadru, a jednak są autentyczne i silnie odczuwalne. Doskonale wpisują się w portrety psychologiczne bohaterów, współgrają z nimi i z okolicznościami. Autorka nie przedstawia miłości między bohaterami wprost. Ukrywa ją w gestach, spojrzeniach i w każdym niewypowiedzianym między nimi słowie. W ich wewnętrznych lękach i rozterkach, niespełnionych pragnieniach, złych decyzjach i poczuciu winy. I choć to uczucie bardzo trudne, skrywane, może nawet wstydliwe, naznaczone ciężarem emocjonalnym, to nie mamy wątpliwości, że to ono jest siłą napędową tej historii i jej głównym bohaterem.

Warstwa historyczna książki

Jednak uczciwie trzeba przyznać, że Mrok jest po naszej stronie to książka nie tylko o miłości. To powieść o trudnym budowaniu Polski i polskości na tle burzliwej dwudziestowiecznej historii światowej. Pozostawia czytelną refleksję nad tym, jak cienka granica dzieli ideały od ideologii, jak niewiele potrzeba, by człowieka zmienić w bestię i gdzie przebiega granica odpowiedzialności, lojalności i pokory. Ukazuje mrok ludzkiej duszy w jego najgorszej postaci, a jednocześnie nie epatuje sztuczną dramaturgią. Tragizm sytuacji i postaci wybrzmiewa naturalnie i powoli narasta, zaskakując przemyślanym finałem.

Podsumowanie recenzji

Mrok jest po naszej stronie to powieść, która dostarcza nie tylko ogromnej dawki emocji. Ona porusza i wzrusza, rani i daje nadzieję. Żeby to wszystko poczuć, trzeba tę historię po prostu przeczytać. Zanurzyć się w nią i dać się jej ponieść. Satysfakcja czytelnicza gwarantowana. Bardzo, bardzo polecam!

Agnieszka