Miłość pod przykrywką
Przez żołądek do serca? Nie tym razem. Julia Villa jest twarda i nieustępliwa. Wie, czego chce i za wszelką cenę dąży do swojego celu. Jest doskonałą szefową kuchni, a prowadzona przez nią restauracja musi osiągnąć sukces. Nie przeszkodzi jej w tym nawet Romeo Corelli – wybitny kucharz, buntownik o nieodpartym uroku, a przede wszystkim agent FBI pod przykrywką. Może i umie doskonale gotować, ale Julia nie jest gorsza. Ona także posiada kulinarny talent i nie da się omamić. No, a przynajmniej tak jej się wydaje.
Pułapka uczuć
Włochy kojarzą się z tradycyjną kuchnią, doskonałą pogodą, wyjątkowym klimatem czy rodzinną atmosferą. Ale to przecież także kraj pochodzenia wielu mafijnych klanów. Klanów, które wykorzystują niewielkie biznesy do prania brudnych pieniędzy. Jednym z nich ma być restauracja otwierana przez rodzinę Villa. Agent specjalny Dwight Faraday zostaje wysłany do infiltracji włoskiej restauracji i zdemaskowania rodziny zajmującej się nielegalną działalnością. Najlepszym sposobem na odkrycie wszelkich rodzinnych sekretów jest zdobycie zaufania jedynej córki. Dwight decyduje się więc na zastawienie pułapki miłosnej. Ma zdobyć serce kobiety, spędzać z nią wolny czas i dowiedzieć się od niej wszystkiego, co może być pomocne w rozwiązaniu sprawy. Najważniejsze jest, by Dwight umiał oddzielić swoje własne uczucia od tego, co czuje mężczyzna, za którego się podaje. Ale czy ktoś, kto nazywa się Romeo, ma szansę uciec przed miłością?
Hate-love
Plan był przecież prosty: infiltracja, oszukane uczucia i zbliżenie się do rodziny Villa. Dwight nie przewidział jednak jednej rzeczy. Odgrywanie roli Romeo spodobało mu się aż za bardzo. W tej wykreowanej postaci odnalazł wszystko, czego brakowało mu w jego prawdziwym życiu. Z bardzo spodobała mu się też Julia, na której w krótkim czasie zaczęło mu naprawdę zależeć. Ale przecież zawsze nadchodzi moment, w którym należy dokonać wyboru. Na co postawi Dwight? Czy będzie oddany swojej pracy pomimo narastających w nim uczuć, a może zaryzykuje wszystko, by tylko ochronić obiekt swoich westchnień? Miłość pod przykrywką obdarzy czytelnika dawką doskonałego poczucia humoru i napięcia wywołanego sprzeczkami między bohaterami. Relacja Julii i Romea to prawdziwy motyw hate-love. On postrzega ją jako przestępczynię. Ona uważa go za aroganta. Oboje od samego początku mają wyrobione o sobie nawzajem opinie, jednak rzeczywistość szybko je weryfikuje.
Dbałość o każdy szczegół
Na wyjątkowe uznanie zasługuje sposób, w jakim wydano książkę. Całość doskonale przemyślano. Pierwszoosobową narrację podzielono na punkt widzenia obojga bohaterów, jednak wyraźnie zaznaczone jest, kiedy Dwight jest sobą, a kiedy przybiera postać Romeo. Najlepsze są jednak małe rysunki, które pojawiają się co jakiś czas w tekście. To ilustracje, które pokazują wygląd włoskich potraw, o których akurat jest mowa. Czy to nie jest doskonały pomysł?! Ten drobny szczegół naprawdę nadaje książce charakteru i podkreśla, że fabuła jest mocno skupiona na jedzeniu i gotowaniu. Bo przecież to miłość do gotowania była źródłem wszystkich emocji, ale także wszelkich problemów.
Motyw choroby

Jednym z ważniejszych elementów tej powieści jest motyw choroby głównej bohaterki. Już od pierwszych stron podkreślono, że życie Julii jest mocno uzależnione od jej stanu zdrowia. Kobieta mierzy się z nieuleczalną przewlekłą chorobą, która spowodowała u niej usunięcie części jelita, a tym samym założenie stomii. Ten stan utrudnia jej codzienne funkcjonowanie, jest przyczyną wielu kompleksów. Powieść doskonale pokazuje codzienne funkcjonowanie osoby chorej; problemy, z jakimi musi się mierzyć, kompleksy, niepewność związaną z pokazywaniem się publicznie. Dla Julii głównym problemem była intymność. Nie była w stanie nikomu zaufać do tego stopnia, by otwarcie mówić i pokazywać się z workiem stomijnym. Jednak wraz z rozwojem powieści, zmienia się także jej podejście. To doskonały przykład tego, jak osoba, której można zaufać, wpływa na samopoczucie osoby chorej. To prawdziwie wzruszający wątek, który śledziłam z radością, pomimo trudnych tematów, których dotyka. Jest napisany z wyczuciem i sposób, który wzbudza zrozumienie i akceptację wśród czytelników.
Ilość a jakość
Miłość pod przykrywką to romans całkiem pokaźnych rozmiarów. Początkowo bałam się, że książka będzie składała się z wielu niepotrzebnych wątków, zbędnych opisów i fragmentów, które nie będą posuwać akcji do przodu. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Felicia Kingsley zapewniła czytelnikom ponad pięćset stron bardzo dobrej, dopracowanej historii, która wciąga i nie pozwala się oderwać. Ciężkie tematy przeplatają się z lżejszymi fragmentami. Spora dawka dobrego humoru równoważy lekko kryminalny wątek, a rozwijający się romans sprawia, że aż chce się czytać więcej. Ilość stron wpływa pozytywnie na przedstawienie relacji między bohaterami. Dzięki temu bardzo dobrze widoczna jest przemiana zachodząca zarówno w Julii, jak w i Romeo. Aż można zapomnieć, że czyta się sporą cegiełkę.
Podsumowanie
Miłość pod przykrywką to pełna humoru i emocji historia o miłości, która nie powinna się narodzić. Autorka w mistrzowski sposób łączy wątki romantyczne z elementami sensacji i głębszym przekazem o zaufaniu, akceptacji i walce z własnymi słabościami. Julia i Romeo to duet wybuchowy – ich relacja oparta na schemacie hate-love, dostarcza czytelnikowi wielu emocji, a jednocześnie porusza trudne tematy, takie jak choroba i samoakceptacja. Na uwagę zasługuje też dbałość o detale – zarówno w sposobie przedstawienia narracji, jak i w pięknie zaprojektowanym wydaniu książki. To historia o sile charakteru, pasji do gotowania i o tym, że prawdziwa miłość potrafi przekroczyć każdą granicę, nawet tę najbardziej nieoczekiwaną. Felicia Kingsley po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać powieści z sercem, humorem i przesłaniem.
Natalia Harpula @allmysonnats


