Kamienica pszczół
Wydana przez wydawnictwo Zwierciadło kolejna powieść Nataszy Sochy Kamienica pszczół przyciąga wzrok piękną okładką i barwionymi brzegami. Intryguje także blurb zamieszczony na tylnej stronie okładki. Po jej lekturze trudno jednoznacznie wpasować ją w ramy konkretnego gatunku, bowiem znajdziemy tu elementy zarówno powieści obyczajowej jak i psychologicznej, a nawet co nieco z thrillera.
Zarys fabuły
Książka Kamienica pszczół opowiada historię budowania w pewnej kamienicy wspólnoty kobiet na wzór ula. Wszystko rozpoczyna się w 2013 roku, kiedy właścicielką zniszczonego budynku zostaje samotna i niezwykle tajemnicza 66-letnia Alicja. Kobieta staje się królową tego miejsca. Stopniowo w poszczególnych mieszkaniach pojawiają się kolejne, starannie wybierane przez nią lokatorki. W ciągu kilku kolejnych lat pod wspólnym dachem zamieszkało sześć różnych kobiet.
Każda z nich miała coś, przed czym uciekała. Własne błędy, lęki, porażki, wyrzuty sumienia, które odbijały się echem w głowie w środku nocy. Tutaj odnajdywały spokój, siłę, poczucie, że nawet jeśli świat za drzwiami jest chaosem, to w tych starych murach nic złego ich nie spotka. Każda z nich czuła, że kamienica to coś więcej niż budynek.
Alicja oferuje swoim lokatorkom nie tylko bezpieczne, przyjazne miejsce do życia, ale także swoje wsparcie i opiekę. Powoli, niezauważalnie przesuwa granice ingerencji w życie lokatorek kamienicy narzucając im swoją wizję świata. Taki układ dobrze funkcjonuje przez lata. Nie budzi w żadnej z mieszkanek kamienicy wątpliwości i niepokoju. Robotnice podporządkowały się królowej. Ale pewnego dnia w kamienicy zjawia się Maria. Mimo niechęci Alicji wciska się w wolną przestrzeń strychu. Ot, taka bzygówka. Słucha, obserwuje i wyciąga wnioski. Poznając historię każdej z mieszkanek kamienicy dostrzega, że ich początkowa symbioza stała się zależnością. Alicja jest pewnego rodzaju strażniczką kwestionującą próby każdej zmiany istniejącego w kamienicy układu. Kamienica stała się domem samotnych kobiet. Maria zadaje niewygodne pytania i szuka odpowiedzi na szereg pytań. Jaka była motywacja Alicji do stworzenia tego miejsca? Dlaczego każdego mężczyznę traktuje jak małowartościowego trutnia? Z jakiego powodu utrudnia kobietom opuszczenie tego miejsca? Jaką tajemnicę ukrywa sama Alicja?
Powieść nieoczywista
Snuta przez autorkę opowieść jest niespieszna. Natasza Socha czaruje słowem. Starannie opisuje klimat starej kamienicy, relacje między jej lokatorkami, odtwarza atmosferę ich spotkań. Dokładnie tworzy opisy zewnętrzne bohaterek i ich portrety psychologiczne. Trzecioosobowa narracja prowadzona jest z perspektywy każdej z nich. Każda z lokatorek sama opowiada swoją historię. Dzięki temu z łatwością możemy je sobie wyobrazić i stają się nam bliskie. Tylko Alicja długo pozostaje dla nas tajemnicą. Bohaterki powieści są zwykłymi kobietami, z problemami, które mogą spotkać każdą nas. Są w różnym wieku, mają różne doświadczenia życiowe. Popełniają błędy, dają się ponieść uczuciom. Ich niedoskonałości i słabości sprawiają, że są autentyczne. Każda z nich w pewnym momencie swojego życia wplątała się w sytuację pozornie bez wyjścia. To Alicji zawdzięczają pomoc w jej rozwiązaniu. Ale czy faktycznie była to pomoc bezinteresowna? Czy uwalniając się z jednej pułapki nie wpadły w inną? Podczas lektury zastanawiamy się, dlaczego tak się stało?
Relacja oparta na uzależnieniu
Natasza Socha w Kamienicy pszczół pokazuje mechanizm psychicznego uzależniania opartego na poczuciu wdzięczności. Alicja, pomagając swoim lokatorkom w rozwiązywaniu ich życiowych problemów, oplotła je siecią budowaną z zależności i długów wdzięczności. Dając im poczucie bezpieczeństwa zaczęła kierować ich życiowymi wyborami. Narzucała swoje widzenie świata, a w szczególności deprecjonowała wartość mężczyzn. Nie ograniczała się tylko do słownej krytyki. Podejmowała konkretne działania, aby zastopować to, co mogłyby zagrozić dotychczasowej strukturze kamienicy. Poprzez opowiadaną historię autorka stawia pytanie o granice wdzięczności za pomoc jaką otrzymujemy od innych. Pokazuje, że w niektórych sytuacjach ta wdzięczność może stać się ciężarem. Wskazuje, że troska o innych i pomoc im nie zawsze jest szczera, ale może wynikać z egoizmu i chęci osiągnięcia własnego celu. Zastanawia się, co wpływa na to, że wiele osób podporządkowuje się kontroli innych, rezygnując z samodzielności w podejmowaniu decyzji. Rozważa czym jest poczucie bezpieczeństwa i kiedy zmienia się w poczucie osaczenia.
Podsumowanie recenzji
Kamienica pszczół opowiada o kobietach, ale opisywany przez autorkę mechanizm uzależnienia opartego na wdzięczności może mieć miejsce w każdej grupie ludzi. Powieść opisuje pewien mechanizm psychologiczny zachęcając do analizy ludzkich zachowań i przyjrzeniu się swoim relacjom z innymi osobami. Znając mechanizm mamy szansę ustrzec się manipulacji i nie wpaść w pułapkę wdzięczności. Zachęcam do przeczytania powieści i refleksji nad jej przesłaniem.


