Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję
Godność wg słownika języka polskiego to „poczucie własnej wartości i szacunek dla samego siebie”. Z kolei w ujęciu chrześcijańskim oznacza obowiązek życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Te definicje nijak mają się jednak do rzeczywistości, w której godność to po prostu prawo do zakończenia cierpień, zanim człowiek zostanie złamany przez chorobę. W każdym razie do tego przekonuje czytelnika Mateusz Pakuła w książce Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję.
Opowiada ona historię radzenia sobie z okrutną śmiercią rodzica, w warunkach niemających nic wspólnego z szacunkiem względem człowieka i wzniosłymi ideami. Całość ma dodatkowo zabarwienie wysoko emocjonalne, gdyż stanowi zapis realnych wydarzeń. Książka jest więc swego rodzaju pamiętnikiem autora, przez co staje się mocniejsza i jeszcze bardziej uderzająca.
Problematyka powieści
Sama fabuła powieści Jak nie zabiłem swojego ojca skupia się na rzeczach uniwersalnych, które w końcu dotkną każdego człowieka. To wydarzenia spychane w społecznej świadomości na samo dno myśli, często przytaczane dopiero w momencie przeżywania tej tragedii osobiście. Tymczasem książka zmusza do rozważenia tematu już wcześniej, aby wyrobić własne zdanie w kwestiach kontrowersyjnych. Spróbować przyczynić się do zmian w ich sprawie. To także jedna z pierwszych tak odważnych publikacji nowego pokolenia, które sprzeciwia się sztywno przyjętym zasadom. Buntuje przeciw zwyczajom wynikającym z przyzwyczajenia czy religii. Podejmuje problematykę umierania, ale już w świecie „bez boga”, gdzie śmierć jest definitywnym końcem, a życie musi mieć nadany nowy sens. Autor zauważa, że podążanie ślepo za ustalonym porządkiem prowadzi wyłącznie do ludzkiego cierpienia i szkodliwego konformizmu.
Trudna tematyka
Ogółem książka stanowi próbę opowiedzenia w nowy sposób o ludzkim cierpieniu i wywołania dyskusji na temat eutanazji. Autor zauważa zmianę w tendencji myślenia o tym zagadnieniu, chcąc samemu dołożyć cegiełkę do nowego ruchu. Argumentuje swe przekonania, przywołując historię swojego ojca, pełną cierpienia i bezpośrednich próśb o śmierć. Na koniec słusznie pyta, czy ostatnie dwa tygodnie życia były jego tacie tak potrzebne. Czy nie mógł wcześniej odejść jako pełen godności i zadowolenia ze swego całego życia człowiek.
Książka, oprócz mocnej tematyki, wyróżnia się również podjętą formą. Autor pomiędzy zwykłe rozdziały wplata fragmenty swoich spektakli. Dzięki temu cała opowieść staje się częścią czegoś większego, bardziej doskonałego, bliżej prawdy. Tylko za pomocą dramatu i poezji jest w stanie opisać uczucia, których nie da się wydobyć bez wykorzystywania metafor. Stosuje również groteskę, nadając wydarzeniom przerysowany, ale i brutalny charakter, gdyż tylko używając takiego zabiegu, można objąć słowami wspomnianą tragedię.
Podsumowanie powieści
Z pewnością Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję to publikacja, obok której nie da się przejść obojętnie. Wywołuje w czytelnikach emocje oraz skłania ku, niekoniecznie przyjemnym, refleksjom, operując wyłącznie nagą prawdą. Niektórych oburzy, innych zachwyci, ale ostatecznie taka właśnie jest rola sztuki.
Krystyna Kapelewska


