Faking it, okładka
Literatura piękna Recenzje

Faking it

Zacznij zajmować należną ci przestrzeń we własnym życiu.

Dawniej dziewczyny miały jeden ważny cel: dobrze wyjść za mąż. Kobieta niezamężna postrzegana była, jako coś gorszego, gdyż uważano, że nikt jej nie chce, bo być może coś z nią jest nie tak. Dzisiaj patrzymy na takie osoby bez takich osądów, gdyż każdy ma prawo żyć, jak chce. Nie wszyscy mają szczęście spotkania tej jedynej, właściwej osoby, a są takie kobiety, których stan małżeński nie interesuje. Kiedyś o dziewczynie ponad dwudziestoletniej i niezamężnej mówiło się „stara panna”. Dziś to singielka. I taką singielką jest bohaterka książki Faking it, która ma dosyć bycia samej, ale jak na razie nie ma szczęścia do partnerów i żaden nie skradł jej serca na tyle, by chciała z nim dzielić swoje życie.

Życie singielki

Sophie Barker, bohaterka Faking it, ma 25 lat i jest singielką. Pracuje jako asystentka działu marketingu w lokalnej gazecie, w której też publikuje pod pseudonimem felietonypod tytułem „Singiel, przewiń, powtórz”. Uważa, że jej życie to porażka, gdyż wokół wszystkie kumpelki mają stałych partnerów. Też chciałaby mieć kogoś u swego boku, ale jak dotąd szczęście jej nie dopisuje. Tę porażkę wciąż uświadamia rodzina dopytująca się przy każdej spotkaniu o jej sferę uczuciową. Najbliższa okazja to zaręczyny jej przyjaciółki Leny i Johnny’ego, na którym pojawia się sama, co wywołuje niezbyt miłe komentarze. Już wkrótce ma odbyć się kolejna ważna uroczystość: ślub jej przyrodniej siostry. Jednym z warunków postawionych przez przyszłą pannę młodą jest, by Sophie przyszła na to wydarzenie z partnerem. Sophie robi wszystko, by spełnić oczekiwania rodziny, więc zakłada profil na portalu randkowym, w którym jasno precyzuje swoje preferencje.

Miłość od pierwszego spotkania?

Opis książki wskazuje na typowy romans opowiadający o kobiecie pragnącej znaleźć prawdziwą miłość. Zapowiada się standardowo i tak to faktycznie wygląda, poza jednym wyjątkiem. Nie wszystko przebiega tak, jakbyśmy się tego spodziewali. Przez dłuższy czas obserwujemy usilne starania Sophie w celu poznania jakiegoś fajnego faceta, ale na razie bezskutecznie. Ślub i wesele zbliża się wielkimi krokami i już dziewczyna traci nadzieję na jakąś zmianę. Na jej ogłoszenie odpowiada jednak przystojny i chwilowo samotny Harry. Już po pierwszym spotkaniu wydaje się być ideałem, takim, który mógłby zachwycić rodzinę. On godzi się jej pomóc i ma ku temu własne powody.

Sposób prowadzenia narracji

Książka Faking it momentami mnie bawiła, ale też denerwowała, bo rodzina Sophie nie wykazywała się dostateczną empatią i troską, uważając ją z gorszą, tylko dlatego, że nie ma partnera. Fabuła początkowo mnie nużyła, potem, od chwili pojawienia się Harry’ego, była już bardziej barwna i ciekawsza, ale ostatnie strony i decyzje Sophie mnie rozczarowały, więc w sumie nie do końca spełniła moje oczekiwania. Owszem, jest sens w jej argumentach, bo nic nie powinno robić się na siłę, ale jednak nie potrafiłam pogodzić się z tym, w jaki sposób autorka poprowadziła tę historię.

Podsumowanie recenzji

Faking it to opowieść o poszukiwaniu szczęścia, ale też o tym, że nie warto gonić za oczekiwaniami innych. Trzeba rozpoznać to, co nam daje zadowolenie, z czym czujemy się świetnie i czego tak naprawdę pragniemy. Nie byłam zadowolona z zakończenia i podjętych decyzji bohaterki, ale z drugiej strony rozumiałam ją, gdyż zawsze podążała za czymś, co nie dawało jej satysfakcji. Robienie czegoś na siłę, tylko po to, by w oczach innych być dopasowanym do reszty społeczeństwa, mija się z celem. Jeżeli zatem jesteś singielką, czy singlem i jest ci z tym dobrze, nie zmieniaj tego bez przekonania, że masz dość takiego stanu.

Mirosława Dudko

ezo-ksiazki.blogspot