Ćwiczenia z dysonansu
Dysonans to pojęcie, które oznacza napięcie powstające w człowieku, gdy zderzają się w nim sprzeczne przekonania, emocje lub wartości. To uczucie niepewności, które domaga się wyjaśnienia, ale jednocześnie potrafi mobilizować do refleksji głębszej niż ta, po którą sięgamy na co dzień. Zwykle próbujemy dysonansu uniknąć, jednak bywa on niezbędny, jeśli chcemy pozostać uczciwi wobec własnego doświadczenia i świata, który nieustannie się przed nami zmienia.
Teksty emocjonalne
W Ćwiczeniach z dysonansu Tomasz Stawiszyński podejmuje temat w sposób zgodny ze swoim charakterystycznym stylem: spokojnym, wyważonym, a jednocześnie przenikliwym. Książka zawiera wybrane felietony publikowane na łamach „Tygodnika Powszechnego” w latach 2021 do 2025. To zbiór tekstów, w których autor zatrzymuje się przy chwilach nieoczywistych – takich, które wymagają zawieszenia pochopnych sądów. Stawiszyński zadaje pytania, które dręczą człowieka od dawna, i pokazuje, że nowoczesność wcale nie uwolniła nas od pragnienia zrozumienia samych siebie i sensu podejmowanych decyzji. Jego refleksje odwołują się do tradycji filozoficznej, unikając jednocześnie tonu mentorsko-wyrocznego. W swoich felietonach autor porusza kwestie społeczne, religijne, filozoficzne, kulturowe czy metafizyczne. Często są to teksty emocjonalne, odwołujące się do osobistych doświadczeń, przeżyć autora, przez to bliższe i odbiorcy.
Zaproszenie do własnych poszukiwań
Największą zaletą książki jest to, że nie przynosi gotowych recept. Stawiszyński nie wyrokuje, nie zamyka dyskusji, nie stawia kropki tam, gdzie mowa o sprawach wymagających czasu i namysłu. Raczej wbija przysłowiowy kij w mrowisko, skłaniając do rozważań na tematy, co do których do tej pory zdania nie mieliśmy, albo było ono ukształtowane przez media. Jego eseje ukazują, że to, co najważniejsze, często rodzi się właśnie w przestrzeni wątpliwości. Czytelnik otrzymuje zaproszenie do własnych poszukiwań, do sprawdzenia, jak dane treści rezonują w jego życiu, a nie do ślepego przyjmowania cudzych konkluzji.
Autor porusza kwestie obecne w naszej codzienności. Przykładowo jak radzimy sobie z niepewnością, dlaczego tak często uciekamy od rozmów o śmierci. Jak kształtują nas współczesne narracje o szczęściu, czy powinno się przyzwolić na eutanazję i jakie są granice marzeń. Jest przy tym wierny przekonaniu, że warto wracać do pytań zadawanych przez wcześniejsze pokolenia,. To one pomagają zrozumieć, co przeżywamy dzisiaj. Właśnie ta ciągłość sprawia, że książka, choć zakorzeniona we współczesnym kontekście, brzmi jak kontynuacja dawnych rozważań. Podejmowana z szacunkiem dla ich długiej historii.
Podsumowanie recenzji
Ćwiczenia z dysonansu to lektura dla tych, którzy nie oczekują gotowych rozwiązań, a raczej dyskusji. Daje poczucie obcowania z kimś, kto nie narzuca swojej perspektywy, lecz otwiera przestrzeń, w której każdy może posłuchać, pomyśleć i dopiero potem zająć stanowisko. To książka, która nie tyle rozwiązuje dylematy, ile pomaga je lepiej usłyszeć.
Justyna Gul,
Qultura słowa


