Literatura piękna Recenzje

Ósma ofiara

Ósma ofiara to dość intrygujący i wciągający w swoją fabułę bez reszty kryminał. Trudno było mi się oderwać od lektury. Zaskoczyło mnie to, że do tej pory nie natknęłam się na książki autorki. Muszę przyznać, że pierwsze spotkanie z Katarzyną Bester bardzo udane i pewnie poszukam (w miarę swoich możliwości) innych książek autorki.

Zarys fabuły

Rankiem z rzeki Hudson w Nowym Jorku wyłowiono ciało kobiety. Jednak to nie utonięcie było przyczyną jej zgonu. Kobieta została wcześniej uduszona. Śledczy zastanawiają się, że ta śmierć może być powiązana z podobnymi przypadkami sprzed trzech lat. Czy tak jest naprawdę? Dlaczego zabójca zrobił sobie tak długą przerwę? Czyżby odbywał karę więzienia? Trzeba dokładnie zbadać tropy, gdyż wszystko wskazuje na tego samego zabójcę lub jego naśladowcę.
Młoda i ambitna policjantka Faith Adams staje przed trudnym zadaniem wyjaśnienia sprawy.

Sama byłam zaskoczona, że szef kazał mi, cytuję: zwlec dupsko z wyrka i jechać na most Waszyngtona. Tam patrol już zabezpieczał miejsce, w którym znajdowały się zwłoki po wyłowieniu ich z Hudson.

Jej szef jednak daje jej jeszcze inne zadanie. Ma sprowadzić legendarnego śledczego, który wcześniej prowadził dochodzenie. Gdy jednak nie udało się złapać mordercy i zginęła też policjantka, Harry Belmont załamał się psychicznie i popadł w alkoholizm. Zamieszkał na odludziu, w lesie, gdzie od dwóch lat próbuje pokonać demony, z którymi się zmaga. 
Do tej pory nikt z pracy nie odwiedził go w tej głuszy, więc nie wiadomo, jak prezentuje się jego kondycja psychiczna. Faith ma zatem pojechać na to odludzie, żeby stanąć oko w oko z być może zdziwaczałym już gliniarzem i w dodatku namówić go do powtórnego zajęcia się śledztwem, które przecież kiedyś go zniszczyło.

Jak przez mgłę kojarzę detektywa, który prowadził tę sprawę. Nigdy nie spotkałam go osobiście, co wkrótce ma się zmienić. Wszyscy mówią o nim Brudny Harry, bo podobno przypomina bohatera granego lata temu przez Clinta Eastwooda.

Wartka akcja

Czy jednak oboje dadzą radę ze sobą współpracować? On – detektyw chodzący własnymi ścieżkami, nie zawsze zgodnie z prawem. Ona – młoda i ambitna, lecz brak jej doświadczenia. Harry opowiada nieco swojej młodej partnerce o prowadzonym wcześniej dochodzeniu. Jego zdaniem, kobieta znaleziona obecnie nie jest ósmą ofiarą, lecz dziewiątą… Czas nie jest łaskawy dla śledczych. Znajdują kolejne zwłoki w pobliżu rzeki. Nie mają żadnych śladów. Wygląda na to, jakby ktoś informował zabójcę o poczynaniach policji. Napastliwi redaktorzy publikując różne niesprawdzone informacje, jeszcze bardziej sieją panikę. Wszyscy mają pretensje o nieudolność policji. Detektyw Faith Adams postanawia raz jeszcze przejrzeć wszystkie dokumenty dotyczące wcześniejszych zabójstw. Może znajdzie coś innego co je jeszcze ze sobą łączy. Coś, co zbagatelizowano lub przeoczono, ale może mieć znaczenie. Czy uda się tym razem rozwikłać tę zagadkę? Zakończenie może nie do końca zaskakujące, lecz satysfakcjonujące. Książka Ósma ofiara praktycznie czyta się sama, trzeba tylko przewracać kartki. Polecam.

Myszka